Czujniki w mieszkaniu to nie jest temat dla „nieporadnych” ani „schorowanych”.To temat dla ludzi, którzy chcą mieć święty spokój i nie dowiedzieć się o problemie wtedy, gdy jest już za późno.
Z mojego doświadczenia:
większość wypadków w mieszkaniach nie wynika z braku siły, tylko z braku informacji w odpowiednim momencie.
Dym, czad, gaz, woda – one nie pytają o wiek. Ale im jesteśmy starsi, tym mniej wybaczają błędy.
To jest absolutna podstawa. I jednocześnie najczęściej źle zamontowane urządzenie.
Gdzie ma sens:
korytarz między sypialnią a resztą mieszkania
przedpokój przy wejściu
klatka schodowa (w domu)
Gdzie NIE:
bezpośrednio w kuchni
nad kuchenką
przy wentylatorze lub oknie
Efekt złego montażu? Fałszywe alarmy → wkurzenie → bateria wyjęta → czujnik martwy.
👉 Jeden dobrze zamontowany czujnik jest lepszy niż trzy wyłączone.
Tu nie ma filozofii.
MUSI być, jeśli masz:
piecyk gazowy
kocioł
kominek
starą instalację wentylacyjną
NIE MA sensu, jeśli:
masz ogrzewanie miejskie
brak spalania w mieszkaniu
Czad:
nie śmierdzi
nie dymi
usypia
Widziałem sytuacje, gdzie:
„człowiek po prostu nie wstał z fotela”.
Tu nie oszczędzamy. Ale montujemy tam, gdzie trzeba, a nie „gdzie było miejsce”.
Czujniki gazu są OK…ale pod warunkiem, że wiesz jaki gaz masz.
gaz ziemny → czujnik wysoko
LPG → czujnik nisko
I teraz brutalna prawda:
70% czujników gazu, które widzę w mieszkaniach, jest zamontowanych źle.
Dlaczego? Bo ktoś „powiesił tam, gdzie było gniazdko”.
Efekt? Czujnik jest, ale niczego nie pilnuje.
Jeśli miałbym wskazać najbardziej niedoceniane urządzenie, to jest właśnie to.
Czujnik zalania:
kosztuje niewiele
nie przeszkadza
a potrafi oszczędzić ( obecnie koszty osuszania wahają się od kilku tysięcy do kilkudziesięciu tysięcy jeżeli konieczne jest osuszanie strefy podposadzkowej ) . Nie wspominając o nerwach swoich , rodziny czy sąsiadów.
Najlepsze miejsca:
przy pralce
przy zmywarce
przy bojlerze
pod zlewem
Tu nie trzeba systemu NASA. Prosty czujnik robi robotę.
Tak, są fajne. Tak, potrafią pomóc. Ale…
Jeśli:
trzeba aplikacji
aktualizacji
konta
resetów
„bo coś się rozłączyło”
to dla wielu osób 50+ to więcej stresu niż pożytku.
Zasada jest prosta:
im prostsze urządzenie, tym większa szansa, że będzie używane.
Smart? Tak – jeśli ktoś ogarnia i chce. Nie – jeśli to ma tylko „być nowoczesne”.
Wystarczający zestaw:
✔ czujnik dymu ✔ czujnik czadu (jeśli jest spalanie) ✔ czujnik zalania
To już robi ogromną różnicę.
50+
Zapisz się na newsletter i otrzymuj darmową wiedzę o projektowaniu stron internetowych.